2 czerwca 2016

Filcowa karuzela

Cześć!

 Dziś coś zupełnie innego niż zwykle. Po pierwsze więcej obrazów/zdjęć, a po drugie zupełnie inna materia bo obiekty trójwymiarowe :)
 Zastanawiałam się co takiego dać z okazji chrzcin mojej bratanicy (to było jakoś w marcu, miała wtedy 4 miesiące)... Myślałam, myślałam i wymyśliłam! Na początku zastanawiałam się nad kupnem takiej karuzeli, ale skoro mam umiejętności manualne a zresztą już wcześniej robiłam takie filcowe stworki, to czemu samemu nie zrobić takiego prezentu? Zabrałam się więc do roboty. Wykonanie takiego jednego zwierzątka zajęło mi około 40 minut (chyba mam jeszcze za mało wprawy i muszę więcej porobić takich filcozwierzów). Ciekawa jestem co mogłaby powiedzieć moja bratanica, gdyby umiała mówić? Czy podobało by się jej? :)
 Co myślicie o takim podarku?


filcowe stworki razem


 para zwierzątek


tutaj jak sobie 'wiszą'


i tu ponownie zdjęcie zbiorowe :)



stworki razem z krzyżakiem

12 komentarzy:

  1. Ale boskie! Własnoręczne prezenty cieszą najbardziej, nawet tak małe dzieci. Szkoda, że nie pokazałaś, jak robiłaś.
    http://wieczniepoczatkujaca.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję! w domu jest też druga dziewczynka, pięcioletnia jej także się podobają te stworki. Niestety w trakcie gdy robiłam nie miał mi kto zrobić zdjęcia. Mam nadzieję, że następnym razem kogoś 'zatrudnię' :)

      Usuń
  2. Na pewno dużo fajniejsze niż te badziewne plastikowe różowo-seledynowe zabawki ze sklepów dla dzieci. Widziałam filcowe pluszaki na DeviantArt szyte przez dziewczynę, która zajmuje się tym zawodowo i każda laleczka to małe dzieło sztuki - a pomysły ma niesamowite. W sumie przypominają mi nieco Twoje wariacje kosmitów ze sprzętami. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kapitalny pomysł na prezent, gratuluję kreatywności.

    OdpowiedzUsuń
  4. Najlepsze prezenty, to te wykonane własnoręcznie. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. dziękuję Wam serdecznie, lubię robić ręczne prezenty, wolę je od kupnych :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne zwierzaki. :) Ja dzisiaj skończyłam filcowego szopa - futerał do telefonu... Stworzenie go wraz z szablonem i początkowym projektem trwało długo. Podejrzewam, że około 12 godzin. ; / Grunt, że efekt całkiem miły. Niedługo powinnam wrzucić jego zdjęcia na bloga. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dzięki! :)
      Świetnie, że sama także robisz takie rzeczy to nic, że długo, najważniejszy efekt :) ciekawa jestem właśnie tego efektu i będę czekać na Twój wpis o szopie. Ja teraz robię filcową płaszczkę, ale ciągle mam inne zajęcia i to się przedłuża..

      Usuń
  7. Pomysł ekstra i wykonanie też :-)
    Zrobisz dla mnie jakiegoś stworka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, nie ma sprawy mogę zrobić taki, do samochodu, żeby ci bimbał pod lusterkiem? :D

      Usuń
    2. To poproszę zatem :-)

      Usuń