7 marca 2017

Przedwiosenne przestrzenie

Cześć!

  W związku z tym, że trochę się zagapiłam i miesiąc luty mi mignął jak mgnienie oka, z opóźnieniem prezentuję jeszcze zimowe, ale już trochę wiosenne widoki (czyli takie przedwiosenne :) ). Akwarele na mini formacie (w tej chwil nie pamiętam jaki to format bo siedzę gdzieś w odległym miejscu od moich prac). Dziś nie będzie stworków ale widoki zapowiadające nowy rok, i wiosnę, choć mogą być jeszcze smętne, ale to wina lutego.
   Nawet dałam im tytuły. co o nich myślicie? Jest ich trochę więcej niż cztery, ale nie chcę Was obciążać nadmiarem obrazów :)





4 komentarze:

  1. Dino, jak cudownie móc znów zaznać przyjemności w kontemplacji Twoich prac! :D Mam nadzieję, że głęboki zimowy sen pozwolił Ci zregenerować siły i uchronił od zziębnięcia. Tym radośniej witam każdą z Twoją prac i podejmuję wędrówkę po czarownej krainie. Twoje akwarele kojarzą mi się z impresjonistycznymi urzeczeniami - zakorzenione jeszcze w zimie, już napawające wiosenną nadzieją i tęsknotą za słonecznym ciepłem.

    Chłodny koloryt "Mroźnych mglistości" przywołuje na myśl kaprysy srogiego lutego, mrożącego oddechem okna, oszraniajacego gałęzie drzew i przeszywającego na wskroś lodowatością spojrzenia. To portret majestatycznego i bezwzględnego władcy.

    "Jesienne pagóry" prężą się do skoku, jak kwintesencja przedwiosennego przemieszania wszystkich pór roku. Ubrane jeszcze w zeszłoroczne listowie i suche źdźbła jeżą się w oczekiwaniu na rolników, obdarzających je ziarnem życia. Ocieżałe, znudzone chmury przeciągają brzemiennymi deszczem brzuchami po koronach drzew, niebawem rosząc wszystko rzęsistą ulewą.

    "Zimowe przestrzenie" są takie kojące, obiecujące nieodległą wiosnę, powiew czystego zefiru. W krystalicznym powietrzu rozbrzmiewają już pierwsze ufne ptasie trele... Och, jakaż zgrabna ta nadchodząca wiosenka...

    Rozgrzane górzystości to rzeczywiście ciepły przestwór żywiołu uformowanego w spiętrzone, lecz łudzące cynamonową miękkością masywy. Choć spętane jeszcze zimowymi mrozami, zdążyły już nasycić się nieśmiałością słabowitego słońca, a niebawem ich nagość ustąpi szarotkom i szafranom.

    Dino! Jestem pełna podziwu, zachłyśnięta zachwytem i jeszcze przez długie godziny będę wędrować po wyczarowanych Twoją ręką krainach. Już nie mogę się doczekać kolejnej porcji wrażeń <3 <3 <3

    Przesyłam pozdrowienia gorętsze niż górzystości, uwolnione od mrożnych mglistości!!! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za taki bardzo poetycki opis!Doskonały i to do każdej akwareli.Bardzo miło, mi, że te przestrzenie powodują długie spacery ;) wspaniałe pozdrowienia! Ja pozdrawiam już wiosennie i już w tym miesiącu coś się pojawi :)

      Usuń
  2. Piękne! Takie rozmyte, cudowne :)

    PS
    Wróciłam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, dzięki! To dobrze, że wróciłaś! :)

      Usuń